#DarowiznySidnet: Michał dla PostgreSQL i Fundacji Futrzaki

W Dzień Domeny Internetowej wspieramy to, bez czego internet nie ma racji bytu – bazy danych i kociaki. Za wybór projektów open source i charytatywnych w tym miesiącu odpowiada mózg – nie tylko operacji #DarowiznySidnet, ale Sidnet w ogóle.

Michał Wojciechowski od 15 lat zarządza naszym software housem. W tym czasie brał udział w ponad 200 projektach programistycznych, przebiegł ponad 20 półmaratonów i niezliczoną ilość razy uciszał koty miauczące w tle podczas telekonferencji z zespołem… 😉

Sprawdź, co zadecydowało o wyborach Michała.

PostgreSQL

Open-source’owy system zarządzania bazami danych. Obok MySQL i SQLite jedno z najpopularniejszych darmowych rozwiązań tego typu. Używany m.in. przez: Skype, Instagram, TripAdvisor czy The Guardian.

Za projektem stoi ponad 500 twórców-wolontariuszy, którzy rozwijają PostgreSQL od przeszło 30 (!) lat. Efektem jest ponad milion linijek kodu, składających się na wydajny, bogaty w funkcje i zgodny ze standardami program – w 100% należący do tworzącej go społeczności.

„PostgreSQL to, zdaniem wielu, godny konkurent komercyjnego Oracle. Znalazł zastosowanie m.in. w projektach, które realizowaliśmy dla agencji marketingowej Iconaris. Jest bazą danych używaną przez niektóre z naszych wewnętrznych narzędzi, np. GitLab” – mówi założyciel Sidnet.

Fundacja Futrzaki

Zarejestrowana w 2015 roku fundacja walcząca o poprawę bytu zwierząt. Tworzona przez grupę wolontariuszy niosących pomoc porzuconym, okaleczonym, bezpańskim kotom i psom. Zbiera datki, organizuje adopcje, propaguje właściwy stosunek do zwierząt.

„Dzięki fundacji Futrzaki w moim mieszkaniu i życiu pojawił się kolejny kot – Lotka. Wolontariusze fundacji wkładają mnóstwo wysiłku w znalezienie podopiecznym faktycznie dobrych domów i odpowiedzialnych właścicieli. Dla przykładu, warunkiem adopcji Lotki było zabezpieczenie mojego balkonu siatką ochronną” – opowiada Michał.

Wiele kotów (w tym Lotka) przed znalezieniem nowego domu znajduje miejsce w domu tymczasowym Bajka.

„Byłem tam dwa razy: na zapoznanie z Lotką i sfinalizowanie adopcji. Dom tymczasowy prowadzą mili, kochający zwierzęta ludzie” – dodaje Michał.